Kapliczki w Beskidzie Żywieckim .

Wpisy

  • sobota, 09 lipca 2016
  • wtorek, 05 lipca 2016
    • KAPLICZKA W CIŚCU U DROŻDŻÓW.

       

      Przy ul. Stefana Wyszyńskiego nr 151, w przydomowym ogródku Barbary i Andrzeja Drożdżów na czworościennym  słupie z lastrika stoi przypominająca lampion z trzech stron oszklona kapliczka z niewielką figurką Matki Bożej wyrzeźbioną w drewnie. Odczytać na niej możemy napis : Na wieczną chwałę Bożą i rok powstania : 1956 .

      Kapliczka ta upamiętnia dwóch Janów Drożdżów : dziadka młynarza oraz wnuka - partyzanta zwiadowcę   z oddziału "Bartka"zaginionego bez wieści 10 lat przed wybudowaniem kapliczki.

      Stara kapliczka wybudowana została prawie 100 lat wcześniej i stała kilka metrów dalej . Postawił ją pradziadek obecnego właściciela posesji też Jan Dróżdż jako wotum Matce Bożej za ocalenie życia w wypadku we własnym młynie stojącym wówczas w miejscu, gdzie obecnie widzimy  kapliczkę.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      wtorek, 05 lipca 2016 20:41
  • piątek, 24 czerwca 2016
  • wtorek, 14 czerwca 2016
    • EWANGELIZACJA W BESKIDACH 2016 R.

      Rusza czwarta edycja akcji Ewangelizacja w Beskidach, do której zachęcają i przedstawiciele Francesco Team, Fraterni Franciszkańskiej i Krucjaty Wyzwolenia Człowieka w Rychwałdzie. W wakacyjne soboty od lipca do sierpnia odbywać się będą rodzinne i wspólnotowe wyprawy na osiem beskidzkich szczytów. Kolejnej edycji projektu „Ewangelizacja w Beskidach” towarzyszą słowa: „Miłosierny jak ON”.

      Jak w latach poprzednich, na każdy szczyt uczestnicy akcji wyruszają małymi grupkami w rodzinach lub wspólnotach, by w samo południe na szczycie góry uczestniczyć w Eucharystii. Podczas homilii rozważane będą dzieła Boże ze Starego i Nowego Testamentu, które miały związek ze szczytami gór. Tegoroczna edycja akcji rozpocznie się 2 lipca na szczycie Lipowskiej. 

      Tekst : Tomasz Terteka.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      wtorek, 14 czerwca 2016 22:11
  • poniedziałek, 13 czerwca 2016
    • OPIEKUNKA TURYSTÓW.

       Znalazłam kilka kapliczek, których 6 lat temu, gdy zakładałam blog o kapliczkach w powiecie żywieckim, jeszcze nie było . Oto jedna z nich.

      Na nowej kapliczce widnieje napis : MATKA BOŻA Z HALI BORACZEJ OPIEKUNKA TURYSTÓW:

       

      Foto: Marzena Szczotka.

      Kapliczka stoi przy szlaku, który przemierzał Jan Paweł II

      Tak o tym fakcie napisałam w jednym z moich blogów:

      W GÓRACH CHODŹ ZAWSZE TAK, ABY NIE GUBIĆ ZNAKÓW( wujek - Hala Lipowska, podczas pobytu narciarskiego 9- 12 luty 1958 r. )- taki wpis widnieje w pamiętniku Pani Marii Kiwerskiej . Karol Wojtyła był wówczas jeszcze księdzem . Miał 38 lat (ur. 8 maja 1920 r. w Wadowicach) . Przyjechał na Lipowską z grupą młodzieży . Był dla nich "wujkiem". W tym krótkim zdaniu zawarł tak wiele ! Nie schodź z trasy , bo zwłaszcza zimą może się to skończyć tragicznie nawet w takich górach jak Beskidy !  TEN GENIALNY CZŁOWIEK PRZEKAZAŁ TYM ZDANIEM MYŚL UNIWERSALNĄ , PONADCZASOWĄ : WSKAZAŁ JAK PORUSZAĆ SIĘ PO KRĘTYCH ŚCIEŻKACH ŻYCIA .

      Poświęcenia kapliczki dokonali 5 lipca 2014 r. franciszkanie z Rychwałdu w asyście ks. Jana Goryla , kapelana Oddziału Babiogórskiego PTTK w Żywcu oraz ks. Władysława Nowobilskiego. Rzeźbę w drewnie wykonał Marek Czekalski a fundatorem kapliczki jest baca Jan Dziedzic i jego rodzina .

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 13 czerwca 2016 09:31
  • niedziela, 17 kwietnia 2016
  • wtorek, 05 kwietnia 2016
    • GROŃ JANA PAWŁA II

      OTO WPIS Z 2 KWIETNIA 2012 r. z moich "Beskidzkich bibułowych kwiatów";

      Obie fotografie : Stefan Jakubowski .

      Groń Jana Pawła II(890m n.p.m.)-do 2003 r. szczyt nosił nazwę Jaworzyna- Groń Ludzi Gór leży u podnóża Leskowca - najwyższego wzniesienia Beskidu Małego.

      Często bywał tu uczeń wadowickiego gimnazjum - Karol Wojtyła .

      W 1991 r. wzniesiono tam krzyż (ludziom gór ) a w cztery lata później stanęła obok kaplica w 1995r.  W kaplicy znajduje się fotel , w którym siedział Ojciec Święty Jan Paweł II podczas wizyty w Skoczowie w 1995 r. a także  ołtarz z napisem : "Jest nas troje : Bóg , góry i ja" .Obraz  w ołtarzu przedstawia Matkę Bożą Królową Ludzi Gór .  Wybudowano kaplicę z kamienia łamanego , z metalowym dachem- z inicjatywy działacza PTTK Stefana Jakubowskiego z Andrychowa. Autorami projektu są : Halina Jarosz , Andrzej Kucharski i Jerzy Bizoń . A w Niedzielę Palmową zbiory pamiątek wzbogaciły się o relikwię : trafiła tu relikwia: kropla krwi naszego św. Papieża .

      Groń Jana Pawła II (890 m n.p.m.) -do 2003 r. szczyt nosił nazwę Jaworzyna - Groń Ludzi Gór leży u podnóża Leskowca - najwyższego wzniesienia Beskidu Małego .

      Często bywał tu uczeń wadowickiego gimnazjum - Karol Wojtyła .

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      wtorek, 05 kwietnia 2016 15:00
  • sobota, 13 lutego 2016
  • środa, 10 lutego 2016
    • STEFANIA MAŁYSA "MOJA KAPLICZKA"

      "Moja kaplicka"

      na notoniu moim
      kaplicka se stoi
      w niyj  Panna Maryja
      moja niy nicyja.
      tu se moge zowdy
      kapke polabiydzić,
      łezke puścić z łoka
      i nic sie niy wstydzić
      do Maryji moge
      przylgnąć całom dusom
      jancykrys mie tutok
      za nic niy poruso
      latoś jo ubrała
      Maryje w kwiotuski
      robione z bibuły
      w gufrowane wstązki
      niek se stoi u mnie
      paradno jak dama
      łazik tu przystanie
      zadziwi i pana
      łapserdok sie moze
      zadumo nawroci
      przezegno sie krzyzym
      ciynzkie grzychy sruci
      ło ćmoku Maryji
      zapoli lampiona
      co by z jego dusy
      grzychy wartko wziona
      ludziska łod wieków
      kaplicki budujom
      i przy nik dosiela
      pociysynie  cujom.

                                     S. Małysa

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      środa, 10 lutego 2016 11:18
  • poniedziałek, 23 marca 2015
    • Kazimiera Pajestka Mała architektura sakralna na Żywiecczyźnie ( w piątą rocznicę moich wpisów o kapliczkach ) . .

      Małą architekturę sakralną : kapliczki , krzyże - symbole wiary , nadziei i miłości do Boga spotykamy na Żywiecczyźnie  najczęściej przy drogach , ale rozrzucona jest także po halach górskich , polanach śródleśnych i polach . Stanowiła votum dziękczynne lub błagalne . Kapliczki i krzyże wpisane w krajobraz , stanowią jego nieodłączny element i bogactwo kulturowe regionu . Często ozdobione wykonanymi przez artystki ludowe bibułowymi kwiatami cieszą oko i radują duszę . To pamiątki zdarzeń minionych , pomniki historii w naszej Małej Ojczyźnie .

      Twórcy małej architektury sakralnej najczęściej są anonimowi . Upamiętnieni są często fundatorowie . Przeważają kapliczki poświęcone Matce Bożej . Często w pobliżu mostów i rzek znaleźc możemy rzeźby ludowe przedstawiające św. Jana Nepomucena . Rzadkością  w górach są częste na nizinach kapliczki Chrystusa Frasobliwego . Kapliczka Św. Wita , której niestety już nie znajdziemy w terenie ( a którą też opisałam w moim blogu obchodzącym właśnie pięciolecie istnienia ) jest przykładem , gdzie fundatorem byli mieszkańcy dworów . Karol Pietschke , nadworny budowniczy właściciela dóbr żywieckich Albrechta Fryderyka Habsburga (1817-1895) był jej projektantem i nadał jej styl pseudogotycki . Powstała w 1869r.

      Sztukę ludową sakralni twórcy  wznosili  (i nadal wznoszą nowe )  z wdzięczności za uzyskane łaski , cudem odzyskane zdrowie , ocalenie w czasach szerzących się epidemii , szczęśliwy powrót do domu z wojny , tam , gdzie pozostały groby po epidemiach , gdzie ktoś tragicznie zginął , jako znaki graniczne , bądź w celu ochrony przed powodzią , ale także z poczucia dumy narodowej i przynależności do polskiego Kościoła i polskiego Narodu . Czasami wzniesione są w pobliżu źródeł , w których uzdrawiającą moc wierzył lud  i z nadzieją czekał na nowe uzdrowienia .

      Jedne kapliczki były prośbą do Boga o ochronę od klęsk żywiołowych , inne miejscem modlitw pasterzy , którzy w niedzielę nie zawsze mogli zejśc ze swoich hal na Mszę św. do kościoła . W większych umieszczano dzwony , których głos rozlegał się daleko w lasach powtarzany wielokrotnie przez echo dzwoniąc na Anioł Pański i rozpędzając chmury podczas sianokosów i żniw . Jeszcze w II połowie XX w. biły w tym celu dzwony w kapliczkach . Informowały też pracujących w polu , że jest już południe . Przy niektórych kapliczkach do dziś na Żywiecczyźnie śpiewa się wieczorami Nabożeństwa Majowe .

      ŹRÓDŁO :

      "Polska sztuka ludowa" 1977 r.

      Włodzimierz Jura "Żywieckie kapliczki , figury i krzyże przydrożne . Opisy i legendy na temat kapliczek "-artykuł

      Buczkowski "Kapliczki i krzyże przydrożne "

      "Zabytki Sztuki w Polsce. Powiat Żywiecki” Warszawa 1948):

      Ks.prof. Tadeusz Fitych :

      ..." Generalnie mówiąc, zarówno tzw. kubaturowa, jak też mała architektura sakralna to przede wszystkim historia budowania cywilizacji miłości, to historia zbawienia wykuta pod betlejemską gwiazdą w opornym kamieniu i metalu. Jest ona nadal opowiadana wieloma barwami i zróżnicowaną formą rzeźb, krzyży, świątyń, katedr, kapliczek, witraży i ikon oraz stawianych obok nich świec, wotów i kwiatów. Głosi ona wędrującym do nich ludziom nieprzemijającą prawdę o Największej Miłości - o Nieskończonym, który objawił się w skończoności materii. Niebotyczny gotyk, dynamiczno-mistyczny i w konsekwencji teatralny barok, geniusz Michała Anioła, Giotta, Rubensa, Willmanna i wielu im podobnym, szczera do bólu sztuka sakralna ludowych twórców bezbłędnie harmonizuje w jeden potężny śpiew o Bogu Miłości, który zstąpił nisko, aby każdy człowiek mógł zajść wysoko"...

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 23 marca 2015 06:09
  • czwartek, 09 października 2014
    • Kapliczka św. Wita zburzona 50 lat temu .

      Karol Pietschke , nadworny budowniczy właściciela dóbr żywieckich Albrechta Fryderyka Habsburga (1817-1895) był jej projektantem i nadał jej styl pseudogotycki . Powstała w 1869r.

      Oto jak wyglądała namalowana przez malarza Żywiecczyzny i nauczyciela w Wyższej Szkole Realnej w Żywcu ( jak zwane było wówczas obecne Liceum Ogólnokształcące im. M. Kopernika w Żywcu ) - Jana Kazimierza Olpińskiego .

      Została wysadzona w powietrze w 1964 roku , a źródełko zasypane i rozpoczęto wysiedlanie ludności z miejsc , które   miały byc zalane przez powstające tu Jezioro Żywieckie . 

      Kapliczka usytuowana była u stóp Góry Burgałowskiej  , w Lasku Św. Wita , gdzie pozostało tylko źródełko . Legendy związane z tym miejscem mówią , że istniała tu jeszcze starsza kapliczka drewniana z 1669 r. ufundowana przez króla Jana Kazimierza , który sam doznał cudu uzdrowienia oczu przez Św. Wita i dzięki wodzie z cudownego źródełka . 

      Mija właśnie 50 lat od zburzenia pięknej , stylowej kapliczki Św. Wita  , patrona chorych 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      czwartek, 09 października 2014 19:33
  • sobota, 05 lipca 2014
    • Kapliczka na Radziechowskim Dziale (na Horolnej ).

      Kapliczka na Radziechowskim Dziale /dziś powiedzielibyśmy ; na Horolnej / jest miejscem , gdzie pochowani zostali górale , zbójnicy /tak!/ i wojsko z oddziału królewskiego Stefana Bidzińskiego walczących w obronie Polski przed potopem szwedzkim . W marcu 1656 r. po krwawej walce pod Mikuszowicami , gdzie wojska szwedzkie pod dowództwem generała majora Wrzosowicza odniosły zwycięstwo nad wiernymi królowi i wierze chrześcijańskiej góralami  z wojskami mocno uszczuplonymi bez większego oporu opanowali Żywiec . Należy tu wspomnieć też o zasługach proboszcza łodygowickiego ks. Stanisława Kaszkowica , który do walki ze Szwedami namówił zbója orawskiego Macieja Klinowskiego  . Ze Szwedami walczyli też inni zbójnicy licząc na bogate łupy . Między innymi banda braci Klimczaków . Zajęcie Żywca ułatwił Szwedom starosta żywiecki Marcin Piegłowski swoją zdradą . Szwedzi spalili i splądrowali część Żywca . Do dziś oglądać możemy szwedzkie kule armatnie wmurowane  w ściany konkatedry żywieckiej . ..."Następnego dnia ..."chłopów sto na placową wartę uderzyło i rozproszyło ".../Dziejopis"/. Walka przeniosła się aż na Dział Radziechowski , gdzie pognali Szwedzi górali . Tu wspomógł ich oddział żołnierzy królewskich pod dowództwem Stefana Bidzińskiego herbu Janina . Dzielnie walczył ze Szwedami wraz z innymi zbójnikami Jan Klimczak . Później w specjalnym piśmie król Jan Kazimierz jemu i sześciu innym zbójnikom daruje życie i każe się nimi opiekować za ocalenie mu życia  a chłopów  żywieckich zwolnił z ciężarów  .

      Źródła :Andrzej Komoniecki  "Dziejopis żywiecki"

      Stanisław Szczotka :"Chłopi obrońcami niepodległości Polski w okresie potopu " Kraków 1946r.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      sobota, 05 lipca 2014 11:59
  • poniedziałek, 30 czerwca 2014
  • środa, 21 maja 2014
  • środa, 05 marca 2014
    • Kapliczka Matki Boskiej Fatimskiej na Stecówce w gminie Istebna .

      Kościółek na szlaku
      Taką myśl w nas rodzi,
      Że wszystko od Boga
      Na świecie pochodzi.

      Wesprzyj ten cel szczytny
      Choć nikłą hojnością,
      By ten światopogląd
      Był naszą własnością.

      /autor nieznany/.

      "Kopię pięknego ołtarzowego obrazu Jana Wałacha obiecała odtworzyć jego córka, Barbara, która opiekuje się muzeum artysty w Istebnej ".

      –" Patrzymy, jak to odbudować, żeby nie naruszyć też zamysłu dziadków, którzy ten kościół stawiali. Marzy nam się odtworzenie wnętrza, żeby było tak jak kiedyś. A to nie jest takie proste. W środku kościół wyłożony był drewnianą mozaiką wykonaną bez użycia gwoździ. Na suficie układała się w znak krzyża i serca. Zbigniew Krężelok z Koniakowa obiecał pomóc w wyrzeźbieniu potrzebnych elementów. Zachowały się zdjęcia, więc będziemy odtwarzać. Na pewno nie pozwolimy, żeby ktoś zrobił to za nas. Co powiedzielibyśmy kiedyś naszym dzieciom czy wnukom, gdyby zapytały, co zrobiliśmy w naszym kościele "?

      W Beskidzie Śląskim przy szlaku z Kubalonki na Baranią Górę ,  na polanie Stecówka  zwanej Perłą Beskidu Śląskiego , w gminie Istebna  3 grudnia 2013 spłonął drewniany kościół pod wezwaniem Matki Bożej Fatimskiej .

      Ze względu na wspaniałe widoki rozciągające się stąd polana przyciąga rzesze turystów . W to urokliwe miejsce zaglądają też mieszkańcy okolicznych wsi : Koniakowa , Istebnej , Kamesznicy .

      Ten drewniany kościółek  liczył sobie tylko 55 lat . Powstał w miejscu , gdzie przedtem stała mała górska kapliczka . Urządzony był z pietyzmem , zdobiony drewnianymi góralskimi ozdobami . W ołtarzu jaśniał obraz Matki Bożej Fatimskiej na tle panoramy beskidzkiej , namalowany przez Jana Wałacha . Przed ołtarzem odbywały się śluby miejscowych par ale także wielu przyjezdnych zawierało tu związki małżeńskie .

      by Adam Sobel .

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      środa, 05 marca 2014 19:21
  • niedziela, 23 lutego 2014
    • Krzyż Potockich w Kamesznicy na Żywiecczyźnie .

      Krzyż stojący na terenie parku pałacowego w Kamesznicy wzniesiony został w r. 1833 przez hrabinę z Oborskich Potocką . Stoi on na skraju parku dworskiego w Kamesznicy - malowniczej miejscowości położonej w Beskidzie Żywieckim .

       Park dworski w Kamesznicy powstał w latach 1830- 1833, kiedy właścicielami Kamesznicy byli hrabiostwo Teresa i Marcel Potoccy herbu Pilawa z Buczacza. Wykorzystano stare drzewa rosnące tu już przeszło sto lat i posadzono nowe na obszarze 7,5 ha. Park stanowił romantyczne ustronie rozciągające się naturalnie na stoku wzniesienia, z kępami starych drzew, ze źródełkami i kaskadami, ze stawem, którego wysepka z ławeczką połączona była drewnianym mostkiem z brzegiem. Park poprzecinany został alejkami, dróżkami  ze schodkami.  Łąki naturalnie ukwiecone polnym kwieciem. Rozrzucono tu i ówdzie romantyczne ławeczki .

      Rosną tu modrzewie, jesiony, jawory, lipy, buki, świerki oraz będące chlubą parku przeszło 250 letnie  pomniki  przyrody- sosny wejmutki w liczbie około 60 szt.

      Kamesznica - Park dworski  .

      ŚCIEŻKA EDUKACYJNA : PARK DWORSKI W KAMESZNICY

      Zabytkowy kościółek w parku .

      Dworek w parku wybudowany przez hrabiostwo Teresę i Marcela Potockich.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      niedziela, 23 lutego 2014 22:29
  • poniedziałek, 03 lutego 2014
    • Dziękczynna kapliczka w Przyborowie Jabłonowie .

      "Miejscowa tradycja mówi, że około roku 1880 Józefowi Jodłowcowi z Przyborowa, wówczas młodzieńcowi, “obeśniła się” Matka Boża. Zobaczył ją w odludnej dolinie potoku Jabłonów. Na tym miejscu pan Józef ufundował wtedy niewielką, drewnianą kapliczkę, zawieszoną na słupie. Kiedy po pewnym czasie objawienie powtórzyło się, kapliczkę tę zastąpił inną, również niewielką, lecz już murowaną. Około roku 1930 Jodłowiec, człowiek już 70- letni, postanowił wznieść bardziej okazałą budowlę, taką, aby można było w niej odprawiać nabożeństwa. Nowa kapliczka, również murowana, nie była zbyt obszerna.

      Obecna, czwarta z kolei, została wybudowana w 1946 roku, w szczególnych okolicznościach. Otóż pod koniec wojny mieszkańcy Przyborowa, zagrożeni wysiedleniami, które dotknęły wiele okolicznych wsi, schronili się w dzikiej dolinie Jabłonowa, aby przeczekać niebezpieczeństwo. Przesunięcie frontu na zachód i odejście Niemców oddaliło zagrożenie i pozwoliło ludziom wrócić do swoich domów. Uznali ten fakt za znak pomocy Matki Bożej, której kapliczka znajdowała się w dolinie. W dowód wdzięczności postanowili wybudować dużą kaplicę. Nie posłuchali księdza proboszcza z Jeleśni, który doradzał budowę w centrum wsi, dzięki czemu można by odprawiać niedzielne nabożeństwa . Wznieśli kaplicę wprawdzie na odludziu, jednak tam, gdzie doznali łaski od Matki Najświętszej, postawili ją jako wotum dziękczynne za cudowne ocalenie".

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 03 lutego 2014 00:51
  • wtorek, 28 stycznia 2014
  • poniedziałek, 20 stycznia 2014

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny